Jesteśmy w roku, w którym obchodzimy 450-lecie Unii Lubelskiej. Nasz pomnik stojący na Placu Litewskim stoi cały w swojej okazałości i pięknie prezentuje się na reprezentacyjnym miejscu.

Nie zawsze tak było. Tygodnik Ilustrowany z 1906 roku, który odnalazłem o tym właśnie przypomina. Do 1905 roku pomnik był w opłakanym stanie. Pordzewiałe żelazo, poczerniałe napisy i płaskorzeźba. Zasłonięty przez drzewa i zarośla nie spełniał swojej roli. Tak przedstawiał się obraz monumentu, tak ważnego dla upamiętnienia sławnego wydarzenia z 1569 roku.

Widząc takie zaniedbanie cennej pamiątki, Lublinianie przywiązani do swoich zabytków myśleli, jak zapobiec ciągłemu niszczeniu pomnika. W roku 1904 i 1905 radni miasta rozpoczęli starania, które przyniosły pożądany skutek. Latem 1905 roku wzmocniono fundamenty obelisku, u jego stóp dano płytę betonową, odmalowano żelazo trwałą farbą, a płaskorzeźbę i napisy na nim pozłocono. Roboty te wykonano pod czujnym okiem budowniczego miejskiego p. H. Paprockiego. Kosztowały one 425 rubli. Odnowienie pomnika w dużym stopniu sfinansowali Lublinianie, w bardzo małym – kasa miejska.

Rys historii

Przy okazji tej wzmianki trzeba wspomnieć, że nie jest to pierwszy obelisk postawiony w tym miejscu. Wcześniej, do roku 1820 stał tutaj już pomnik, prawdopodobnie pamiętający czasy Unii, lecz tego do dziś dnia nikt nie jest pewien. Informacji o jego wyglądzie dostarcza nam dopiero kronika OO. Kapucynów, których kościół i klasztor wznieśli ks. Sanguszkowie w 1726 roku na przeciwko placu Litewskiego i pomnika. Był to postument niewiele różniący się od kapliczek we wsiach i miastach. Kolumna czworoboczna, mierząca 12 łokci wysokości, zbudowana z kamienia, cegły i nakryta dachówką. W kolumnie była nisza, w której stały dwa posągi kamienne. Jedni twierdzą, że figury te przedstawiały Polaka i Litwina w uścisku przyjacielskim, inni że to był sam Władysław Jagiełło i królowa Jadwiga.

W 1649 roku przy samym pomniku, książę Mikołaj Świrski, sufragan ówczesnej diecezji katolickiej Chełmskiej, ufundował Kościół Bożego Ciała wraz z klasztorem i szpitalem Bonifratrów. Z czasem też sam pomnik Unii zaczęto nazywać pomnikiem pod kościołem Bonifratrów lub pod Bonifratrami. Przy samym kościele jak to zwykle bywało był cmentarz grzebalny. I właśnie to bliskie sąsiedztwo muru klasztornego prawdopodobnie było przyczyną zniszczenia pomnika. Gdy pod koniec XVIII i pocz. XIX wieku gmachy klasztorne ulegały pożarom i rabunkom podczas przemarszu wojsk, ruina murów klasztornych pociągała za sobą degradację obelisku.

W latach 1819 – 1820 rozebrano kościół i klasztor Bonifratrów, a także przewrócono kolumnę. Na domiar złego, z polecenia ówczesnego prezesa komisji województwa Lubelskiego Jana Domańskiego, porozbijano ją na części wraz z kamiennymi posągami. Bardzo dziwi mnie ten fakt, tym bardziej, że od 1818 roku istniało w Lublinie Towarzystwo Przyjaciół Nauk, które jak widać nie zdołało wpłynąć na zachowanie tej cennej pamiątki. Albo nie uznali jej wówczas za cenną.

I tak przez kilka lat nie było w Lublinie nawet śladu po pomniku. Dopiero Stanisław Staszic i warszawskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk w ramach akcji wznoszenia i odnawiania pomników, zdecydowali się na wzniesienie obelisku lubelskiego.

W 1823 roku przez Lublin przejeżdżał cesarz Aleksander I. To właśnie wtedy Stanisław Staszic przedstawił prośbę o wystawienie nowego pomnika Unii. Po uzyskaniu tego pozwolenia prace ruszyły już 1824 roku. Projekt na pomnik dało Towarzystwo Przyjaciół Nauk na skutek zwrócenia się instytucji władz krajowych z propozycją podania godeł pamiątkowych, które potrzeba umieścić na obelisku. Opracowanie projektu powierzono Feliksowi Bentkowskiemu. Następnie odczytano go na posiedzeniu Towarzystwa 6 lutego 1825 roku. Uchwalono, by na pomniku były następujące rzeźby: 1. Ślub Władysława Jagiełły z Jadwigą, 2. Połączenie silniejsze Litwinów z Polakami w Horodle w 1413 roku, 3. Unia Polski z Litwą w Lublinie w 1569 roku. Rysunki do płaskorzeźb polecono wykonać profesorowi malarstwa Antoniemu Brodowskiemu. Jednakże coś musiało się stać w tych staraniach, gdyż wykonano tylko jedną płaskorzeźbę, przedstawiającą dwie postacie niewieście jedną w koronie królewskiej, drugą w mitrze książęcej, podające sobie ręce i mające u stóp tarcze – z lewej strony z Orłem polskim, z prawej z Pogonią. Wykonanie rzeźby polecono Pawłowi Malińskiemu – profesorowi rzeźby.

Nowy pomnik był gotowy już w 1825 roku, ale wzniesiono go dopiero 26 sierpnia 1826 roku. Obelisk odlano w hutach żelaznych skarbowych w Samsonowie. Waga żelaza wynosi 200 centnarów. Koszty wynikające z budowy pomnika pokrył fundusz skarbowy, który był w dyspozycji ówczesnego namiestnika Królestwa Polskiego księcia Józefa Zajączka. Kwotę należną zapłacono dopiero w 1829 roku z powodu różnych nieporozumień.

Przez długi czas monument ten był dostępny dla wszystkich, dopiero później otoczono go krzewami i drzewami. Postawiono również parkan. W 1857 roku pod kierunkiem inżyniera Feliksa Bieczyńskiego pozłocenia płaskorzeźby i napisów dokonał Robert Bieliński.

Źródło:

H. Łopaciński, Pomnik Unii w Lublinie 1569, 1925/26, 1905 – W: „Tygodnik Ilustrowany”, 1906 nr 3, [https://polona.pl/item/tygodnik-illustrowany-r-47-nr-3-27-stycznia-1906,Nzk5NjU3MA – dostęp lipiec 2019]

Tomasz Brzuszkiewicz

historyk, miłośnik historii Lublina. web-developer