Lubomira Bendik W 1939 roku ja wróciłam z mamą z wakacji chyba na jeden dzień przed, chyba 29 albo 30 sierpnia, tak że tuż przed. No i mówiło się o tym, że ta wojna już miała wybuchnąć i rzeczywiście 1 września wybuchła.

Lubomira Bendik (…) Drugiego [września] – nadleciały niemieckie samoloty i widząc te błyszczące takie w słońcu te rowery, spadły tam dwie bomby, z tym że trochę z tych rowerów się zniszczyło.

Irena Karczewska   Zobacz transkrypcję nagrania.

„Kurier Poranny” 13 września 1939 roku. Śmierć Czechowicza „W czasie ostatniego gwałtownego nalotu lotników niemieckich na Lublin zginął pod gruzami jednego z domów najwybitniejszy poeta ziemi lubelskiej Józef Czechowicz. Cześć jego pamięci.”

Ida Gliksztejn 15 września, o godzinie mniej więcej 17 nadleciały bombowce i znowu się zaczęło. Wybuchy bomb wstrząsały miastem, a samoloty nad łąkami spuszczały się nisko, niziutko i kosiły z karabinów maszynowych. Nikt nie przypuszczał, że jesteśmy bez jakiejkolwiek obrony przeciwlotniczej, że już od pierwszych dni wojny jesteśmy zdani na pastwę złego losu.

Ida Gliksztejn O 6 rano udałam się do komendy policji, by się czegoś dowiedzieć. Wszędzie pusto. Na wpół otwarte szuflady. Akta rozsypane po kątach. Policji już nie było.

Kazimierz Podbielski Mieszkaliśmy na Skłodowskiej 4, na pierwszym piętrze, więc widziałem, że tutaj gdzie jest Plaza w tej chwili, to najpierw w trzydziestym dziewiątym roku tam stawało wojsko, przed wojną tam był teren wystawy koni, tam były dwa korty tenisowe, wiaty naokoło były i tam konie stały.

Janina Smolińska Ja nie brałam udziału w obronie Lublina. No, moi koledzy, chłopcy szczególnie – tak. No, do tej obrony powołani byli raczej ludzie związani aktualnie i wcześniej z wojskiem. Czyli chodzi po prostu o ludzi już przeszkolonych. Pamiętam obronę Lublina.