Rocznik Lubelski to od lat wydawany periodyk naukowy dotyczący dziejów nie tylko Lublina, lecz całej Lubelszczyzny. To już kolejna część wyciągu z dłuższego artykułu Mieczysława Buczyńskiego o nazwach dzielnic naszego miasta.

Przy Alejach Racławickich w Lublinie stoi dość mały kościół o całkiem imponującej historii. Został zbudowany w 1904 roku i początkowo był cerkwią prawosławną dla wojska i policji carskiej. Budowniczymi tego kościoła byli żołnierze 18 Brygady Artylerii armii carskiej, która stacjonowała w Lublinie. Nie bez przyczyny usytuowano go przy al. Racławickich, niedaleko rogatki warszawskiej, gdyż tam właśnie znajdowały się koszary wojskowe.

Nazwy kulturowe stanowią dość znaczną grupę wśród nazw dzielnic Lublina. Są to: Czwartek, Słomiany Rynek, Rury, Majdan Tatarski, Majdan Wrotkowski, Stare Miasto i Nowiny.

Kiedy lubelskie niebo zaczyna spowijać morowe powietrze, a większość mieszkańców nie wychodzi bez potrzeby ze swoich izb, warto zajrzeć do historii, by zauważyć, że nie wszystkim zależało na powstrzymywaniu szerzenia się epidemii w ubiegłych wiekach.

Nazwy dzielnic Lublina możemy podzielić na kilka kategorii. Do pierwszej, tytułowej z nich należą takie nazwy jak: Piaski, Zimne Doły, Choiny, Zadębie, Podzamcze, Krakowskie Przedmieście, Lwowskie Przedmieście i Czechówka.

W czerwcu 1924 roku parafianie z Czwartku złożyli na ręce Starosty protest przeciwko rozszerzeniu cmentarza żydowskiego. O całej sytuacji poinformowali również ND-cki „Głos Lubelski”.

W 1916 roku w całej Polsce był istny „bum” na zakładanie szkół ludowych. Nie inaczej było w Głusku, gdzie powstał Oddział Lubelskiego Towarzystwa Krzewienia Oświaty, tzw. Uniwersytet Ludowy, który w późniejszym okresie otworzył też swoją filię w Mętowie.

W ostatnim czasie opisywałem budowę jednego z bardziej znanych obiektów komunikacyjnych w Lublinie (zobacz).

Na często przemierzanej ulicy Kunickiego znajduje się odnowiony niedawno wiadukt kolejowy. Jakie było moje zdziwienie, gdy przeszukując czeluście Cyfrowej Biblioteki Narodowej natrafiłem na reportaż z budowy tego obiektu z czasów przedwojennych w „Przeglądzie Komunikacyjnym”.

Człowiek o nieposzlakowanej opinii, pomocny i powszechnie szanowany przemysłowiec. Tak można by było w jednym zdaniu określić Augusta Vettera. 

Już przed pierwszą wojną światową podejmowano w Lublinie próby oświetlania miasta elektrycznością.

Gdy w 1915 roku do Lublina przybyły pułki Legionowe, powołano dla przyjezdnych gospodę, w której swojego czasu (26 kwietnia 1916 roku) biesiadował także sam Józef Piłsudski.

W styczniu 1917 r. z inicjatywy pań: Florentyny Jaworowskiej, Antoniny Ciświckiej, Marii i Ludwiki Przanowskich pod hasłem „Pro Christo et Patria” powstał „Polski Związek Katolickich Kobiet”.

Tytułowe osiedle zajmuje obszar 16,1 ha. Obecnie od ulicy Zana oddzielone jest supermarketem E. Leclerc. Niegdyś znajdowała się tutaj fabryka prefabrykatów do budowy bloków z tzw. Wielkiej Płyty.

W 1969 roku minęło 25 lat od zakończenia działań wojennych. W tym czasie Lublin stał się ważnym ośrodkiem kultury.

W okresie działań wojennych miasto poniosło ogromne straty w drogach, chodnikach i mostach. W 1944 roku na ogólną powierzchnię bruków 435.000 m2, zniszczeniu uległo 60 procent, a na ogólną powierzchnię chodników powyżej 180.000 m2, zniszczeniu uległo 70 procent.

Dziesiąta – dzielnica jak każda inna. Zaczyna się za wiaduktem przy ul. Kunickiego. W czasach PRL-u cieszyła się złą sławą. Adolf Lekki, znany lubelski pisarz i dziennikarz wydał nawet w latach 80. cykl reportaży o tej dzielnicy: „Dziesiąta – dzielnica cudów”.

Lublin, jak wiele miast w Polsce szczyci się corocznym Maratonem Lubelskim, jednakże takie biegi odbywały się już przed II wojną światową.

Jesteśmy w roku, w którym obchodzimy 450-lecie Unii Lubelskiej. Nasz pomnik stojący na Placu Litewskim stoi cały w swojej okazałości i pięknie prezentuje się na reprezentacyjnym miejscu.

Kilka ładnych lat trwał proceder przemianowania ulicy Namiestnikowskiej na Prezydenta Gabriela Narutowicza.