W 1945 roku na wokandę sądową trafiła sprawa niejakiej pani C. – kontrolerki komunikacji autobusowej w czasie okupacji niemieckiej. 

W 1928 roku we wsi Wrotków doszło do brutalnego zabójstwa na weselu.

Lublin w II połowie XVI był w pełnym rozkwicie. Gromadzili się tu kupcy w święto Matki Boskiej Gromnicznej (2 lutego), którzy mieli coś do sprzedania lub chcieli coś kupić.

Od bardzo, bardzo dawna znany jest temperament Polaków. Lublinianie? Też nie odstawali.

Stosunkowo niewiele pisze się o światku przestępczym międzywojennego Lublina.

20 czerwca 1938 roku na Wólce Abramowickiej wybuchł wielki pożar.

Nie dalej jak tydzień temu pisałem o przedwojennych początkach Pogotowia Ratunkowego w Lublinie.

Do 1917 roku Lublin nie posiadał ani jednej karetki pogotowia.

Słowo „hejnał” pochodzi z języka węgierskiego i oznacza „jutrzenkę” lub „poranek”.

Gmach Urzędu Pocztowego nr 1 przy Krakowskim Przedmieściu 50 był nie tylko przyjaznym miejscem dla interesantów.

W „Expressie Lubelskim i Wołyńskim” z 1937 roku pisano o niecodziennych „zjawiskach” na jednej z ważniejszych ulic Śródmieścia.

13 maja 1920 roku Kalinowszczyzna jak i cały Lublin były świadkiem drastycznego morderstwa, które zelektryzowało miejskie społeczeństwo.

Pod koniec XIX wieku doktor Władysław Olechnowicz dokonywał archeologicznych poszukiwań w obrębie Lublina jak i w jego okolicach.

Wrotków w tamtym czasie stał się areną nieustannych kłótni, awantur, z których jedna skończyła się dość intensywną bójką z poranieniem jednego z jej uczestników.

W okresie międzywojennym wiele było organizacji, które skupiały w swych szeregach osobistości płci pięknej.

Okazuje się, że amatorów zimnych kąpieli nie brakowało już przeszło 100 lat temu!

W ostatnim czasie wkroczyliśmy w okres Wielkiego Tygodnia, tygodnia poprzedzającego najważniejsze święto każdego katolika.

20 lutego 1915 roku, przy ulicy Skibińskiej otwarto bezpłatny „ambulans”.

Rok 1918 był niewątpliwie przełomowym, w dziejach naszego kraju, jak i miasta.